Mauritius - Warto zobaczyć

Mauritius oferuje dużo więcej niż wspaniałe plaże i czarujące laguny. Wnętrze kraju jest pełne skarbów natury i architektury.

Góra Pieter Both - zawdzięcza swoją nazwę holenderskiemu admirałowi, gubernatorowi Indii Holenderskich, który zginął kiedy jego okręt zatonął w 1615 roku w zatoce Baie du Tombeau. Na samym szczycie góry znajduje się głaz, który stoi w przedziwnej równowadze pomimo tego że grozi obsunięciem i stać tak będzie na wieki zgodnie z dziewiętnastowieczną legendą. Namawiamy na piękny spacer wsród trzcin i mangowców, żeby wejść aż na sam szczyt.

Port-Louis - stolica kraju, została tak nazwana na cześć króla Ludwika XV. Jest to niewielki port należący do najbardziej ruchliwych na Oceanie Indyjskim. Można tu podziwiać jednocześnie chińską pagodę, meczet Jummah na ulicy Royal Road, katolicką katedrę i tamilskie świątynie. Warto wybrać się także na lokalny targ pełen kolorowych sari, uśmiechniętych twarzy ludzi przemieszczających się pomiędzy wielkimi koszami z jarzynami, naczyniami kuchennymi i starannie ułożonymi smakowitymi owocami. Tutaj także można kupić leczące wszystkie dolegliwości miejscowe zioła.

Warto zajrzeć do okazałej posiadłości ziemskiej z czasów kolonialnych, Eureki, która zbudowana została pośrodku pięknego ogrodu założonego około 1800 roku. Właściciele zorganizowali w części dworku bardzo ładne muzeum.  W restauracji De Varengue sur Morne można degustować najlepsze przysmaki tutejszej kuchni w czarującym otoczeniu, dzikich dolin rzeki Riviere Noire.

Ile aux Cerfs "Wyspa Jeleni" - krótka, dwudziestominutowa przejażdżka pirogą prowadzi poprzez lagunę na tę wspaniałą, tropikalną wyspę, zagospodarowaną specjalnie do uprawiania sportów wodnych i innych form spędzania wolnego czasu. Urzekają tutaj swoim urokiem nieskończone, ocienione przez filaosy plaże i kryształowe wody spokojnych lagun. Kilka metrów dalej, oddzielona wąskim pasmem morskiej wody, znajduje się dostępna na piechotę dzika wysepka Mangenie.
 
Mahebourg - to małe, kolonialne miasto pełne historii. Holendrzy zawitali tutaj w siedemnastym wieku w celu osiedlenia się na wyspie. Przechadzając się ulicą Souffleur, tuż przed kościołem, dojść można prosto na wybrzeże. Miasto zostało ochrzczone na cześć sławnego gubernatora francuskiego Mahe de Labourdonnais. Znajduje się tutaj m.in. interesujące muzeum morskie. Nieco dalej, w Vieux Grand Port, pomnik przypomina przybycie Holendrów w roku 1598.
 
Ogród botaniczny Pamplemousses utworzony w początkach kolonizacji francuskiej, posiada wiele stuletnich drzew i może się pochwalić takimi okazami jak kwitnąca raz na czterdzieści lat palma królewska czy też fantastyczne, ogromne nenufary.
 
Otwarty od niedawna, ale już dobrze znany, Domaines des Pailles pozwoli zapoznać się Państwu z dawnym sposobem życia tubylców. W pięknym otoczeniu można tu zobaczyć zrekonstruowany stary młyn cukrowy i aparat destylacyjny do produkcji rumu. Cały park można zwiedzić pieszo (np. ogród ziół i przypraw ) lub dorożką.


Prawie dwieście ptaków ze stu czterdziestu gatunków żyje w Casela Bird Park. Niektóre, jak gołąb różany - jeden z najrzadszych ptaków na świecie - zostały z trudem uratowane od wyginięcia. Można tu również zobaczyć małpy, żółwie i tygrysy. W sezonie można też podziwiać piękne orchidee.

Tuż obok Mahebourga leży Domaine des Chasseurs, wspaniały rezerwat przyrody, który jest jednocześnie rezerwatem myślictwa. Jelenie, małpy i dziki stanowią tu podstawowe formy fauny. Ku uciesze miłośników przyrody i spacerowiczów, gęsty las tropikalny pełny jest przeróżnych drzew (eukaliptusy, drzewa hebanowe i cynamonowe, dzikie orchidee, bergamoty i palmy). Rzadkie ptaki, jak na przykład pustułka (która użyczyła swojego imienia jednemu airbusowi Air Mauritius ) zostały tam wprowadzone na nowo i zżyły się z otoczeniem.
 
Curepipe to główna rezydencyjna miejscowość Mauritiusa. To w tej przyjemnej, ukwieconej okolicy zamieszkują tutejsze wyższe sfery. Zobaczyć tu można kilka czarujących budowli, takich jak ratusz w stylu kolonialnym czy założone w osiemnastym wieku gimnazjum królewskie, jedno z najstarszych we Wspólnocie Brytyjskiej. Ale przyjść tu warto głównie ze względu na zakupy. Chińskie, indyjskie czy europejskie butiki sprzedają haftowane obrusy, sari, przedmioty z kości słoniowej, drewna, nefrytu, porcelany. Około stu rzemieślników oferuje modele statków z piętnastego czy osiemnastego wieku. Nie wolno też zapomnieć o kupnie zimowych ubrań! Przemysł włókienniczy Mauritiusa zajmuje przecież czołowe miejsce na świecie. Wycieczkę do Curepipe dopełnia wizyta w jednej z jej świetnych restauracji.

 

Mauritius ogrod botaniczny